Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem Motocaina.pl - Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem.

12.10.2011 wpis dodany przez dyda

Moja rozmowa z Katarzyną Wachowską, zawodniczką Moto Gymkhany

Startowałaś w zawodach Moto Gymkhana, co Cię do tego skłoniło? O zawodach dowiedziałam się od mojego chłopaka Mateusza, jeździłam też z nim na zawody w roli kibica. Ale jak zobaczyłam, że jeżdżą tam głównie amatorzy – to nic nie stało na przeszkodzie, bym spróbowała także wystartować. Warto było, bo już podczas pierwszych zawodów nauczyłam się […]

  »   czytaj dalej

11.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

ponad 500 km mżawki…

Noc spędziłam w schronisku. Rano szybko spakowałam się, gdyż czekało na mnie ponad 500 km do przejechania w warunkach mało sprzyjających „wakacyjnej” jeździe. Początkowo GPSa ustawiałam na najkrótszą trasę z pominięciem dróg szybkiego ruchu i tak przez malownicze miasteczka przejechałam ponad 80km. Chętnie jechałabym sobie tak dalej, gdyby nie tempo w jakim pokonywałam kolejne kilometry. W […]

  »   czytaj dalej

09.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Dolina Loary

Dzisiaj rano miałam dylemat czy wsiadać na motocykl czy zostać jeden dzień dłużej w hostelu… Jadąc motocyklem przeziębienie daje nieźle w kość, lecz z drugiej strony miałam świadomość, że rozleniwienie też może źle wpłynąć na mnie, a więc zapadła szybka decyzja – wskakuje na VanVana i jadę dalej.. podziwiać „dolinę Loary”! I jak się okazuje była to […]

  »   czytaj dalej

08.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Francja – I’m back!

Niestety po przygodach w San Sebastian dopadło mnie przeziębienie… nie jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie kichanie w kasku… (możecie sobie tylko to wyobrazić 😉 ) News dzięki Samsung.

  »   czytaj dalej

07.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

San Sebastián

Dzisiaj miałam okazje zwiedzić San Sebastian z siodełka VanVana pewnego Hiszpana (Julio), który jest pozytywnie zakręconym motocyklistą z Suzuki VanVan Moto Club. Dwójka wariatów („loca, loca, loca…” – niczym śpiewa Shakira) jeżdżąca w deszczu i zwiedzająca miasto… to musiał być zapewne widok niecodzienny, ale skomentuje to tak… były to chwile bezcenne, a za resztę zapłacę.. […]

  »   czytaj dalej

06.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

szok termiczny…

Za głupotę się płaci… tak mogę podsumować swoją jazdę… wyjechałam z León ubrana w letni zestaw ubrań… podpinki do kurtki i spodni głęboko schowane w torbach, łącznie z boską odzieżą izotermiczną Vanucci (Moto-Akcesoria)!! I tak zadowolona z następnego dnia wyprawy, pokonywałam kolejne kilometry do czasu kiedy wjechałam w góry, a temperatura spadła drastycznie, ale myślę […]

  »   czytaj dalej

05.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

„Port Cale”

Porto to miasto, które niczego nie musi udowadniać, pełno tu starych budynków, stromych uliczek, zapachu tak specyficznego dla wiekowych zabudowań…. Nie znajdziemy tutaj wielkomiejskiego zgiełku. I za to pokochałam Porto, że mieszkańcy tolerują gubiących się po uliczkach turystów, że pranie wisi bo ma wisieć, a nie jest częścią ekspozycji.. za jego bezpretensjonalność i kameralność. Ciesze się, że […]

  »   czytaj dalej

04.10.2011 wpis dodany przez dyda

Wyprawa na Czarną Górę cz.2

… albo kombinować dalej. Jako, że zdjęłam kask i szare komórki uwolniły się z ucisku 😉 – to wymyśliłam następujący patent na wyjście z opresji. Pozwoliłam stoczyć się motocyklowi w dół, ale na lewo – poza drogę, na łąkę. Trawa tam była jednakowo mokra, ale błota było mniej. Pierwsze podejście do ruszenia i… udało się! […]

  »   czytaj dalej

04.10.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Przylądek Roca

Cabo da Roca to najdalej na zachód wysunięty punkt lądu stałego Europy, wczoraj wraz z Suzuki VanVanem go zdobyliśmy 🙂 Okolice są bajkowe, a Sintra znajdująca się zaraz obok… to zupełnie inny świat, mający w sobie coś mistycznego… szkoda, że nie miałam czasu, aby ją dokładnie zobaczyć… uliczki są tam tak strome i wąskie, że jadąc nawet nie […]

  »   czytaj dalej

03.10.2011 wpis dodany przez dyda

Wyprawa na Czarną Górę cz.1

Po lekkim śniadanku wyruszyłam na swoją pierwszą wyprawę turystyczną. Mam niedaleko fajny skrót do Kłodzka przez szczyt góry, mogłam więc poćwiczyć przed zaatakowaniem Czarnej Góry. Droga pod górę jest dość dziurawa, ale na Stringu to nie robi wrażenia, dziury to on łyka tak, że prawie ich nie czuje. Z górki jest już nowy asfalcik, bo […]

  »   czytaj dalej
© 2010 Motocaina. Wszelkie prawa zastrzezone.