Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem Motocaina.pl - Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem.

09.09.2011 wpis dodany przez dyda

A może kurs na autobus? ;-)

Jakby komuś to przyszło do głowy, to polecam swoją rozmowę z Panią Małgorzatą, która świetnie sobie radzi z każdą kierownicą: motocaina.pl

  »   czytaj dalej

08.09.2011 wpis dodany przez ladycruiser

czarująca Rumunia..

Dzisiaj spędziłyśmy kolejny dzień w Rumunii, która ponownie nas zauroczyła. Trasa Transfogarska okazała się wisienką na torcie! Powiem szczerze, każdy moto-maniak powinien ją przejechać. Bajkowe zakręty oraz powalające widoki. Co rusz w Rumunii na drodze mijamy bryczki cygańskie i przyznam szczerze, że widok ten idealnie wpasowuje sie w krajobraz. Najczęściej ich pasażerowie są odświętnie ubrani w regionalne stroje. […]

  »   czytaj dalej

07.09.2011 wpis dodany przez dyda

Nie, nie – to jeszcze nie koniec ;-)

Jak już zdałam egzamin, to jeszcze nie znaczy, że już rozumy pozjadałam. Jeszcze sporo nauki przede mną i egzaminem będzie dla mnie każdy dzień na motocyklu. Nie przestanę pisać, jeżeli będzie o czym – odezwę się na pewno! A być może jeszcze w tym sezonie przejdę jakieś dodatkowe szkolenia? 😉

  »   czytaj dalej

07.09.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Rumunia

Wiele się słyszy o tym kraju, niestety dużo częściej złego niż dobrego… dlaczego? skąd tak silne stereotypy? ciężko powiedzieć, jak na razie zaskakuje ona nas bardzo miło, piękne krajobrazy, bajkowe drogi, pogoda na piątke z plusem (32C). Do tego ciekawa architektura. Mamy nadzieje, że obrazu tego nie zachwieje nic 😉 Jutro jedziemy przejechać się trasą […]

  »   czytaj dalej

06.09.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Węgry

W tym kraju na każdym kroku ktoś oferował nam wsparcie. Od drobnych gestów typu uścisk dłoni starszej pani, która nie mówiła, ani słowa po angielsku, ale na migi tłumaczyła, że jak miała 19 lat to sama kiedyś jeździła motocyklem. Po inne miłe zdarzenie, jakie miało miejsce… pomoc nieznajomego mężczyzny w naciągnięciu łańcucha w VanVanie Karoliny. Męczyłyśmy się ze […]

  »   czytaj dalej

06.09.2011 wpis dodany przez dyda

Dzień egzaminu cz.2

Całą grupą przeszliśmy przed budynek Wordu, oczekując na swój egzamin na mieście. Oczywiście nadal miałam nazwisko na „W” i byłam w kolejce ostatnia ;-). Moi towarzysze niedoli okazali się bardzo sympatyczni i wcale nie wyciągali 1001 powodów, za które można oblać. Rozmawialiśmy o tym, jak się uczyliśmy jeździć (czytaj: jak na nas krzyczeli instruktorzy ;-)), […]

  »   czytaj dalej

05.09.2011 wpis dodany przez ladycruiser

Slovakia

Miałyśmy dzisiaj w planach dostać się do Budapesztu, lecz jak się okazuje plany są od tego, aby je zmieniać 😉 Wystartowałyśmy od naszych gospodarzy stosunkowo późno do tego jeszcze miałyśmy do załatwienia kilka spraw na terenie Polski, co nie ułatwiało przekroczenia magicznej granicy… Gdy już to nastąpiło pojechałyśmy w kierunku wioski Čičmany, znanej z ciemnych drewnianych […]

  »   czytaj dalej

05.09.2011 wpis dodany przez dyda

Dzień egzaminu cz.1

Zamknęłam oczy, próbując zasnąć – ale w głowie ciągle jechałam, ćwiczyłam plac, powtarzam w kółko – o czym mam nie zapomnieć na egzaminie. Trzeba było zastosować środek wyluzowujący czyli… kubek gorącej melisy ;-). Film mi się urwał do rana! Dobre to zioło ;-)! W dniu egzaminu wstałam bezstresowo, jakoś z rana nie docierała do mnie […]

  »   czytaj dalej

04.09.2011 wpis dodany przez ladycruiser

wystartowałyśmy :)

Wyprawę rozpoczęłyśmy z przygodami… W piątek Karolina pędziła do Warszawy, aby przechwycić paszport, który nie dotarł na czas do Szczecina. Ja starałam się pozałatwiać resztę spraw, lecz niestety „warszawskie korki” nas pokonały, dlatego postanowiłyśmy po trudnej debacie wyruszyć dzień później. Na starcie zjawiły się dwa zaprzyjaźnione kluby Suzuki Cruiser Club oraz Amazons, aby wesprzeć nas […]

  »   czytaj dalej

02.09.2011 wpis dodany przez dyda

Przygotowania do egzaminu

Musiałam wrócić z urlopu do Wrocławia wcześniej, żeby się przygotować do egzaminu. Wcześniej, na koniec kursu zdawałam teorię i praktykę u instruktora Waldka, no ale wtedy stres był zdecydowanie mniejszy, bo w końcu egzaminatora trochę już znałam ;-). Na przypomnienie sobie wszystkiego przeznaczyłam 3 godziny. O ile miasto poszło dobrze (bo płynność jazdy jakaś lepsza […]

  »   czytaj dalej
© 2010 Motocaina. Wszelkie prawa zastrzezone.