Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem Motocaina.pl - Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem.

06.12.2012 wpis dodany przez dyda

Postępy?

Mam za sobą miesiąc rehabilitacji. Ci, co widzieli mnie przed nią a teraz – to mówią, że postęp jest duży. Ja oczywiście widzę się codziennie, więc tego tak nie odczuwam ;-). No może faktycznie wyżej mi idzie ręka na bloczku… Czy białko działa? Zmniejszyłam dawki bo działało… ale na masę ciała ;-). Nie męczę się […]

  »   czytaj dalej

21.11.2012 wpis dodany przez Katarzyna Frendl

Motorsport (sic!)

Ech ten motorsport...

Na pewno znacie takie słowa, które wyprowadzają Was z równowagi. Doprowadzające mnie do szewskiej pasji (choć przecież jestem niespotykajnie spokojny człowiek 😉 przykłady można mnożyć, począwszy od tych zupełnie błędnych, jeśli chodzi o język polski, po te, których używa się potocznie. Usprawiedliwiam zwykle wszystkich, że to pewnie nieświadomie, że nie wiedzą, że się „nienaumieli”, ale te słowa są niewłaściwe! […]

  »   czytaj dalej

20.11.2012 wpis dodany przez dyda

Proteinki

No niestety już się skończyły spektakularne efekty… O każdy centymetr ręki w górę – muszę walczyć. Rehabilitant wysłał mnie po białko dla mięśni, więc odwiedziłam sklep „dla pakerów”. Pan sprzedawca był wyrozumiały dla blondynki i powiedział, że jak ćwiczę mało intensywnie to nie ma zagrożenia „przypakowania” się tylko z jednej strony ;-). A proteinki bardzo […]

  »   czytaj dalej

18.11.2012 wpis dodany przez dyda

Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć

Jestem po pierwszym tygodniu rehabilitacji we Wrocławiu i powiem Wam, że różnica jest kolosalna! Każdego dnia widać poprawę i wzmocnienie mięśni. Już nie czuję się tak – jakby jakiś obcy element zwisał mi u boku ;-), ręka zaczyna „trzymać się” na własnych mięśniach. Podnoszenie w górę to tak 45 stopni, ale robię to przynajmniej mięśniami […]

  »   czytaj dalej

06.11.2012 wpis dodany przez dyda

Względność dobrych i złych wypadków

Podzielę się z Wami przypowieścią, którą przypominam sobie zawsze wtedy, jak ktoś mi mówi: „oj, jakie to nieszczęście Cię spotkało”. Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł. – Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście. – Kto to […]

  »   czytaj dalej

15.10.2012 wpis dodany przez dyda

O pierwszym razie?

Tak mnie coś naszło, żeby coś napisać o tym, jak teraz wygląda moje życie. W sumie to nie wiem, czy chcecie czytać takie rzeczy?? Bo z motocyklem niewiele mam teraz wspólnego. No może tylko to, że raz wyciągnęłam na dwór Stringa jedną ręką (!) 😉 (a dodam, że trzeba nim wycofać). Nawet się jakoś udało […]

  »   czytaj dalej

12.10.2012 wpis dodany przez dyda

Prawko 2013

Czytaliście o nowych egzaminach na prawko kat. A i tej całej reszty? (np. tutaj). Ja to się cieszę, że zdawałam na starych zasadach. Bo jakoś sobie nie wyobrażam, żebym w te 20 godzin kursu opanowała motocykl 50-cio lub więcej konny i w dodatku robiła na nim manewry na placu (!) przy (mierzonej) prędkości 50 km/h. […]

  »   czytaj dalej

11.10.2012 wpis dodany przez AMG

Osiągi to nie wszystko, czyli rzecz o GT86

Wiecie, mam takiego kumpla. Inteligentny, wykształcony i bardzo atrakcyjny gość. Popełnił w życiu tylko jeden błąd – raz jeden jedyny. Przy wyborze żony. Poleciał na jej „osiągi”. Teraz co chwila wypada z zakrętów… Takie myśli nasunęły mi się po przeczytaniu wpisu na blogu Lewym Pasem. Dlaczego, dowiecie się za chwilę. Tym razem Max Damage przyczepił […]

  »   czytaj dalej

03.10.2012 wpis dodany przez dyda

Też mam coś wspólnego z Hołowczycem ;-)

Właśnie się dowiedziałam, że Hołowczyc też miał dzwona na skuterze i też coś połamał. Może palec, to nie ręka – ale witam w klubie ;-)!

  »   czytaj dalej

24.09.2012 wpis dodany przez dyda

Razem w domku

Melduję, że akcja String 2 się powiodła ;-)! Niedzielna pogoda była idealna na przewiezienie motocykla, a Eliza świetnie sobie poradziła ze Stringiem. Po kilku przejazdach zapoznawczych po parkingu, wyruszyłyśmy w trasę – ja i Karola w samochodzie, a za nami Eliza na moto. Trasa przebiegła bez przygód, a Eliza miała okazję na własnej skórze odczuć […]

  »   czytaj dalej
© 2010 Motocaina. Wszelkie prawa zastrzezone.