Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem Motocaina.pl - Kobiecy portal motoryzacyjny. Motoryzacja kobiecym okiem.

18.07.2016 wpis dodany przez dyda

Plażing przy Jeziorze Solińskim i Mała Pętla Bieszczadzka

Pora kontynuować bieszczadzką opowieść wakacyjną… Poranek w Bieszczadach przywitał nas piękną pogodą, jednak prognozy na kolejne dni nie były już tak kolorowe. Postanowiliśmy, że tuż po śniadaniu pojedziemy nad Jezioro Solińskie. Marcin z Myczkowianki nakierował nas na bardziej odludne miejsce, bo niestety turystycznie jest to teren mocno oblegany. Aby się dostać na tą plażę musieliśmy […]

  »   czytaj dalej

17.07.2016 wpis dodany przez dyda

Myczkowianka wita nas!

Urlop, urlop i po urlopie… Z pół roku żyłam marzeniami o zdobywaniu Bieszczad, tydzień urlopu zleciał bardzo szybko i znów szara rzeczywistość. Zaraz, zaraz! Jaka szara!?? Mam głowę pełną wrażeń z cudnego urlopu i uśmiech od ucha do ucha! Warto było wybrać się w Bieszczady, zasmakować tych zakrętów, widoków i towarzystwa. To zdecydowanie mój najlepszy […]

  »   czytaj dalej

10.07.2016 wpis dodany przez dyda

Ruszamy w Bieszczady!

Chwilę nie dawałam znaku życia, ale to przez to, że nie działo się nic wartego wzmianki. Ostatni weekend był motocyklowy, ale jedynie w celu przemieszczania się z punktu A do punktu B. I odkryłam, że przy dużym zmęczeniu pomaga mi śpiewanie w kasku piosenki: „Tę pszczółkę, którą tu widzicie, zowią Mają. Wszyscy Maję znają i […]

  »   czytaj dalej

26.06.2016 wpis dodany przez dyda

American Cars Mania w Milczu

W sobotę po pracy postanowiłam z Emilem zobaczyć amerykańskie pojazdy na American Cars Manii w Miliczu. Upał był nieznośny! Niestety, żeby wyjechać do Milicza musieliśmy najpierw przebrnąć przez cały Wrocław. Może nie było dużego ruchu, ale nawet krótkie stanie na światłach w ciemnych ciuchach, gorącym słońcu z góry i jeszcze większym gorącu uderzającym z asfaltu […]

  »   czytaj dalej

21.06.2016 wpis dodany przez dyda

Moja pierwsza wizyta na torze

Nie miałam nigdy mocnego parcia, by jeździć motocyklem po torze. Dlaczego? Głównie dlatego, że nie jeżdżę szybko i nie mam potrzeby rywalizacji jakiejkolwiek. Po drugie to dla mnie duże przedsięwzięcie logistyczne, ponieważ moja operowana ręka może przetrwać dziennie ok. 300 kilometrów, a tory są oddalone od Wrocławia minimum 200 km. No i po trzecie – […]

  »   czytaj dalej

21.06.2016 wpis dodany przez dyda

Sprzedam Pomidora

Z taką pewną nieśmiałością przymierzam się do sprzedania Pomidora. Nie chciałabym, żeby to była taka zwyczajna sprzedaż, ale znalezienie mu nowego domu i Pana czy Pani. Ponieważ Pomidor wymaga troskliwej opieki i małego remontu, by mógł służyć jeszcze wiele lat. Razem przeżyliśmy wiele przygód i jego serducho zasługuje na dobry dom. Pomidor to Honda Vigor, […]

  »   czytaj dalej

12.06.2016 wpis dodany przez dyda

Zamek Niemodlin

Tym razem weekend rozpoczął się dla mnie późnym popołudniem w sobotę – do Kotliny Kłodzkiej dotarłam jakoś koło 17 i zajrzałam na zlot motocyklowy w Ząbkowicach Śl. Nie wypatrzyłam tam żadnych znajomych, to wróciłam do domu wielgaśnym objazdem po krętych wioseczkach z piękną panoramą na góry. Lubię tak czasem się poszwędać sama, jak na myśl […]

  »   czytaj dalej

06.06.2016 wpis dodany przez dyda

Góra Włodarz i jej tajemnice

Na weekend wyjechałam w sobotę i tradycyjnie odwiedziłam po drodze swojego dentystę (doprosić się plomby nie mogę, ale na motocyklową kawę zawsze mogę wpadać haha). Marcin postanowił, że zobaczy, jak się tym moim eMTekiem śmiga. Przejechał się po podwórku i wrócił z mega uśmiechem na twarzy. On – fan R6, R1, CBRek itp. mówi do […]

  »   czytaj dalej

04.06.2016 wpis dodany przez dyda

Aerofestival 2016

W ubiegły weekend udało mi się dojeździć 1010 km, by eMTeka można było uznać za dotartego. Jest już po przeglądzie i wymianie oleju, więc teoretycznie można go teraz kręcić do oporu, choć akurat ja takiej potrzeby nie czuję. Mam frajdę z jazdy i bez świrowania 🙂 . W międzyczasie byłam na koncercie Happysad w Kłodzku […]

  »   czytaj dalej

31.05.2016 wpis dodany przez dyda

Zakręciasty czwartek

Wybaczcie mi mały poślizg w relacjach z przejażdżek, ale jakoś dnia mi brakuje ostatnio na ogarnięcie wszystkiego… Zacznę nadrabianie od opisania ostatniego, świątecznego czwartku, podczas którego z kolegą zrobiłam ok. 200 km, 5 godzin jazdy z czego 4 po zakrętach Kotliny Kłodzkiej. Wyczerpana wróciłam niesamowicie, ale szczęśliwa – bo eMTek super po zakrętach lata. Nie […]

  »   czytaj dalej
© 2010 Motocaina. Wszelkie prawa zastrzezone.